strona główna mapa strony kontakt
 

Tragiczna miłość

Zdarzenie to miało miejsce w czasie gdy w Krychowie funkcjonował obóz pracy dla ludności pochodzenia żydowskiego.

Nadzorcą, czyli jednym z tzw. „czarnych”, był młody przystojny Rosjanin o imieniu Pietia, który dostał się do niewoli niemieckiej, a chcąc ratować życie wyraził zgodę na współpracę z okupantem. Został on skierowany z Białej Podlaskiej do pracy w Krychowie.

Poznał tu piękną panienkę, Ninę Semak (Ukrainkę z pobliskiej miejscowości Szcześniki) w której zakochał się do szaleństwa. Była ona prawdopodobnie „po słowie” z chłopakiem z Wereszczyna.

Tak jak każda miłość zaślepia, tak i Pietia na nic nie zważając, chodził do niej, obsypywał i stroił w dobra odebrane Żydom.

Gdy ludzie zaczęli dogadywać, że wprawdzie jest on Rosjaninem ale na usługach Niemców i z tego chodzenia nie wiadomo co będzie, panna Nina postanowiła przerwać ten stan rzeczy, bo przecież miała narzeczonego.

Pewnej niedzieli, prawdopodobnie 22 lutego 1943 r. (na nagrobku jest data zgonu 23.02.1943 r.) gdy Pietia pojawił się w domu Niny trafił na przyjęcie zaręczynowe. Następnego dnia, a był to na pewno poniedziałek, pojawił się rano by pożegnać się z ukochaną. Spotkali się w domu babci Niny. Tam podczas pożegnania (prawdopodobnie byli przytuleni do siebie) zdetonował granat za jej plecami. Nina zginęła od razu. Pietia zmarł później w skutek odniesionych ran.

Świadkiem naocznym chwili wybuchu był Pan Stanisław Leszczyński, brat Pani Ireny Gerung, który jechał tego dnia do pracy do Kołacz.

Czy była to miłość wzajemna - nie wiadomo. Tajemnicę swojej miłości zabrali za sobą do grobu. Oboje zostali pochowani na cmentarzu prawosławnym w Hańsku. Grób panny Niny (zdewastowany pomnik a obok podstawa pomnika z sercem przebitym włócznią - czyj nagrobek?) znajduje się po prawej stronie bramy wejściowej. Natomiast Pietia był pochowany parę metrów dalej.
Legenda mówi, że prawdopodobnie Pietia śnił się rodzicom panny Niny i skarżył się, że ich miłość połączyła na wieki a nie spoczywają razem w jednym grobie i rzekomo potem ciało Pieti miało być przeniesione do grobu gdzie spoczywa panna Nina.

 

 

O tragicznej miłości miejscowe społeczeństwo ułożyło piosenkę, którą udało mi się odnaleźć. Przedstawiam ją w wersji w jakiej usłyszałem a za błędy fonetyczne nie odpowiadam.

 

 

Perwy cwietoczek najhornejszy skoro rozkwite wiesna
perwsza lubow najhornejsza i najhornejsza diewczyna

Czemu ty Nina perwszem mdliła i prysiahałaś mene lubit
tepier ty innym zawładniłaś mene howorisz ne chodyt

Jakże ja maju ne chodyty Tebie mój cwietku ne lubit
serca goracze ostudyty lubow najszczerszu ugasit

W ruce granata rozerwałoś mołodym sierca rozniesło
i w tej wełykowej chwyłyny lubow najszczersza spat poszła.

 

Wersja do druku
 
Zdjęcie losowe
Przedwiośnie
Pogodynka